Kondensacyjny kocioł gazowy Daikin D2CND

Kolejna nowość w tym roku, to kondensacyjny kocioł gazowy Daikin.
Wydawać by się mogło, że rynek pełen jest kotłów gazowych mniej lub bardziej znanych producentów i trudno tutaj coś nowego wymyślić.
A jednak.

Kotły gazowe w ofercie firmy Daikin są już od ładnych kilku lat, jako uzupełnienie oferty urządzeń grzewczych, które stanowią głównie pompy ciepła.
Początkowo były to znane i cenione na naszym rynku urządzenia niemieckiej firmy Rotex, którą Daikin przejął, a następnie kotły wiszące jedno i dwufunkcyjne,  będące składową częścią hybrydowej pompy ciepła, produkowane przez firmę trzecią.
 
Producent postanowił jednak stworzyć od podstaw zupełnie nowe, własne urządzenie, które od konkurencji odróżnia design, zastosowane rozwiązania techniczne i świetne parametry pracy.
Jestem przekonany, że mu się to udało. 
 
Kocioł reklamowany jest jako najmniejszy na rynku, ale z największą modulacją mocy 1:8
Rzeczywiście wymiary jak na dwufunkcyjny kocioł są minimalistyczne. warto porównać z konkurencją.
 
 
Kocioł zajmuje raptem 0,06 m3 kotłowni.
Występuje jako dwufunkcyjny o mocach 24, 28 i 35 kW i symbolu D2CND oraz jako jednofunkcyjny o mocach  12, 18, 24, 28 i 35 kW i symbolu D2TND.
Ten ostatni  może współpracować z tradycyjnym wężownicowym zasobnikiem ciepłej wody lub  buforowym zasobnikiem ciepła z higienicznym przygotowaniem ciepłej wody w układzie przepływowym. 
Przy większym zapotrzebowaniu na moc grzewczą, kotły mogą pracować w układzie kaskadowym ze wspólną automatyką.
Zgrabne wymiary, zgrabne pudełko, raptem 27 kg.
 
 
Pierwsze co rzuca się w oczy to czarny błyszczący panel, taki sam, jak w pompach ciepła Altherma, 3 generacji
Daikin postanowił ujednolicić interfejs we wszystkich urządzeniach grzewczych.
Wygoda dla instalatora, serwisu oraz zapewne użytkownika, jeśli korzysta z różnych urządzeń.
Kocioł jest naprawdę ładny i można go zaaranżować nie tylko w tradycyjnej kotłowni, ale i w pomieszczenie łazienki czy kuchni.
Poniżej kilka zdjęć.
 
 
 
 
 
A tak to wygląda na żywo.
 
 
 
Na panelu mamy centralny wyświetlacz informujący o aktualnych parametrach pracy kotła, przyciski nastaw ogrzewania i ciepłej wody oraz Daikin Eye, czyli podświetlane oko informujące o trybie (praca, standby, awaria)
 
 
Błyszczący czarny panel nie jest najlepszym obiektem do robienia zdjęć, ale amatorskie zdjęcie lepiej oddaje produkt niż te marketingowe z ulotki.
 
 
Projektując ten kocioł, producent na równi z użytkownikiem końcowym stawiał instalatora i serwisanta.
Wszystkie elementy układu grzewczego, w tym naczynie wyrównawcze i układ napełniania wbudowane są w kocioł.
Możliwe podejście zaworami prostymi lub kątowym.
Zestawy przejściowe ułatwiające montaż w miejsce starego kotła.
 
Najróżniejsze kombinacje odprowadzenia spalin.
 
Współpraca z instalacją solarną.
Współpraca z istniejącymi termostatami on/off, praca bez termostatu, współpraca ze standardem OpenTherm.
Co sobie tylko instalator i klient wymyśli.

 

 

 

 

Serwisant też będzie zadowolony.
W prosty sposób zwalniamy dwa zaczepy i ściągamy przednią klapę.
 

 
 
 
Kolejne dwie śrubki, odchylamy kasetę z automatyką i mamy prosty dostęp od przodu, do wszystkich elementów kotła. 
 
 
 
Nie chcę zbytnio wdawać się w szczegóły techniczne, ale to właśnie one odróżniają kocioł od konkurencji.
 
 
Serce kotła to palnik, który potrafi pracować już z mocą 3kW. Stąd modulacja 1:8 w kotle 24kW.
Kocioł może więc pracować bez taktowania nawet w niewielkich budynkach z zapotrzebowaniem kilku czy kilkunastu kW.
 
Nad efektywnością spalania gazu czuwa system SCOT czyli „Safety Combustion Technology”, odmiana sondy lambda.
Na powierzchni palnika umieszczona jest elektroda jonizacyjna, która stale mierzy prąd generowany przez płomień Ios i porównuje go wartościami Io set.
Wartość natężenia tego prądu określa stosunek powietrza do gazu, a tym samym efektywność spalania.
Kiedy jonizacja jest za duża – ilość gazu jest zmniejszana poprzez elektronicznie sterowany blok gazowy. Również wentylator dostarczający powietrze do spalania sterowany jest inwerterowo oraz wyposażony jest w tłumik.
Poniżej schemat
 
 
Mamy cichy zapłon, cichą pracę, płynną modulację mocy oraz efektywne spalanie, niezależnie od chwilowej jakości, ciśnienia i rodzaju gazu.
Kocioł posiada szereg zabezpieczeń –  anyzamarzaniowe instalacji, zbiornika jak i samego kotła, zabezpieczenie przed zastaniem pompy obiegowej i zaworu 3d (włączają się 1x dobę) czy też spadkiem lub wzrostem napięcia zasilającego.
Ponadto kocioł ten możemy bez układu sprzęgła czy mieszacza wpiąć bezpośrednio w instalację ogrzewania podłogowego,
 
 
i sterować nim w oparciu o termostat pokojowy, krzywą grzewczą lub połączeniu obu tych elementów.
Oczywiście mamy też  możliwość zdalnego sterowania z poziomu telefonu.
 
 
 
Kocioł ten jest idealny dla budynków z łatwym i tanim dostępem do gazu lub budynków, wymagających wymiany starego kotła gazowego.
Oczywiście koszty eksploatacji nie będą tak niskie jak w przyapdku pompy ciepła, ale inwestycyjnie, kotłownia będzie zdecydowanie tańsza.
Pierwsze kotły są już u nas w firmie.
Zapraszamy do składania zapytania, a w najbliższym czasie, na naszej stronie na facebooku pokażemy zdjęcia z pierwszych realizacji.
 
Ten wpis został opublikowany w kategorii Kocioł gazowy, Ogrzewanie i oznaczony tagami , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

4 odpowiedzi na „Kondensacyjny kocioł gazowy Daikin D2CND

  1. S*** pisze:

    Podukt atrakcyjny pod wieloma względami, ciekaw jestem jednak danych dotyczących jego awaryjności i długości okresu gwarancji .

  2. Gwarancja 3 lata, a w kwestii awaryjności? – jakiej odpowiedzi spodziewa się pytający?

    Takie pytanie można zadać każdemu producentowi, każdego urządzenia.

    No fajnie, fajnie – a jak awaryjnością?

  3. pompiarz pisze:

    Awaryjność zależy od użytkownika. Jeśli dba o kocioł, robi przeglądy, czyści wymiennik okresowo przed i po sezonie to myślę, że kocioł będzie służył latami

    • Ccamill pisze:

      Po sezonie to rozumiem ale przed sezonem to niby z czego ma byc ten wymiennik czyszczony skoro po sezonie juz to zrobiono ? Mam Vissmana 300 i przez 18 lat urzytkowania serwisant byl przy nim moze 3 razy a kociol tak pracuje ze gdybym nie schodzil do piwnicy to zapomnial bym ze go tam wogole mam  Awaryjnosc to sprawa technologiczna i z tego z czego zostal on wykonany, z trwalych materialow czy z plastkowych odpadow po napojach i piwie

       

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *