Daikin Cold – klimatyzator do ogrzewania

Od wiosny br w naszej ofercie dostępne są klimatyzatory, a raczej pompy ciepła Daikin COLD.
Jest to specjalny typoszereg jednostek klimatyzacyjnych przeznaczonych do ogrzewania z gwarantowaną pracą do -25 stopni.
Co odróżnia COLD od konkurencji i powoduje, że COLD są raczej HOT?

Przede wszystkim osiągane przez klimatyzatory Daikin COLD parametry pracy.
Wydawać by się mogło, że każdy klimatyzator równie dobrze chłodzi jak i grzeje. Przecież to nic innego jak lodówka czyli pompa ciepła.
Dopiero jak przyjrzymy się parametrom, widzimy różnice.
 
Tutaj dostępna jest ulotka jednostek COLD – niestety mam ją tylko j. angielskim, ale jak tylko pojawi się polskie tłumaczenie, to zaktualizuję wpis.
Warto naprawdę przejrzeć ta ulotkę 🙂
 
Dostępne jednostki to:
ścienne Emura COLD
ścienne professional COLD
przypodłogowe Nexura COLD
przypodłogowe FVXS COLD, (design taki jak przy fancoilach HP)
 
Jednostki te są w dwóch wielkościach 25 i 35 co odpowiada mocy chłodniczej 2,5 kW i 3,5 kW.
Natomiast osiągane nominalne moce grzewcze sięgają prawie 5,5 kW, a maksymalne przekraczają 7-8 kW
 
Osiągany SCOP dla klimatu chłodnego (-22 stopnie) sięga 4.02 dla jednostki Emura COLD
Co istotne, Daikin, chyba jako pierwszy, i chyba jako jedyny, podał te dane właśnie dla klimatu chłodnego (cold climate).
Konkurencja podaje swoje dane tylko i wyłącznie dla klimatu umiarkowanego (average climate)
A różnica jest istotna, gdyż ilości godzin grzania dla tych tych dwóch „klimatów” z tempetaurami obliczeniowymi -10 i -22 stopnie są różne. Pisałem o tym przy okazji omawiania różnic w COP i SCOP.
 
Spójrzmy na tabele mocy jednostki ściennej FTXLS 35
 
Parametry Daikin Cold
 
klimatyzator Daikin COLD, przy -15 stopniach potrafi osiągnąć moc 4,5 kW, a przy -20 i -25 stopniach, ok. 4 kW i 3,5 kW
Wynik jest rewelacyjny.
 
Porównując urządzenia różnych firm, analizując SCOP, klasy energetyczne i podawane w ulotkach dane, warto pamiętać o jednej bardzo, ale bardzo ważnej rzeczy.
 
SCOP czy klasa energetyczna nie jest na sztywno przypisana do urządzenia – tylko zależy od  warunków w jakich ono pracuje.
 
Na SCOP i klasę energetyczną wpływ ma:
– temperatura obliczeniowa – a więc te -10 czy -20 stopni (inaczej w Belgii a inaczej u nas w Białymstoku)
– zapotrzebowanie na moc grzewczą – tzw Pdesign czyli ile mocy potrzebujemy przy temperaturze obliczeniowej
– temperatura równowagi (taka wynikowa Pdesign i możliwości urządzenia) – Tbiv – czyli moment, kiedy naszemu urządzeniu zacznie brakować mocy, chociaż dalej będzie grzało.
 
Warto też zwrócić uwagę na jeszcze jeden parametr,  tzw. Tol – czyli operation limit – deklarowana przez producenta dolna granica pracy urządzenia.
 
Okazuje się wówczas, że klimatyzator w klasie A+++ dla klimatu umiarkowanego (normatywny obowiązek podawania klasy energetycznej dla tego klimatu w UE) , może sobie w ogóle nie poradzić z pracą w klimacie chłodnym.
 
Urządzeń pracujących do -25 stopni czy nawet -35 stopni (tak, tak… tak mi ostatnio podał jeden klient) jest masę.
Ale producentów, którzy podają parametry pracy w tych temperaturach można liczyć na palcach… jednej ręki… i jeszcze tych palców zostanie 🙂
 
Jednostki Daikin COLD są więc najlepszym przykładem, że nie zawsze urządzenie o najwyższej klasie energetycznej widniejącej w ulotce, będzie najlepszym wyborem dla klienta i jego konkretnych warunków pracy.
 
Co jest takiego innego w urządzeniach Daikin COLD, że osiągają tak świetne parametry i wysoką sprawność energetyczną?
Kluczem do sukcesu jest optymalizacja zarówno hardware’u jak i software’u dostosowana do niskich temperatur pracy oraz osiąganego komfortu w pomieszczeniu .
 
Zacznijmy od logiki pracy, a ściślej od najważniejszego elementu – odszraniania.
 
Agregaty COLD mają specjalną konstrukcję podobną do małych Altherm serii C
 
Agregat Daikin COLD
 
Wymiennik zawieszony jest w powietrzu i nie ma pod nim tacy dolnej.
 
Agregat Daikin COLD 2
 
Spód agregatu Daikin COLD
 
 
Woda podczas cyklu odszraniania spływa swobodnie i dzięki temu wykluczono możliwość narastania lodu w dolnej części wymiennika
Skoro nie ma tacy, to nie ma też na niej grzałki, ani nie ma możliwości gromadzenia się na niej lodu.
 
W ślad za tym, zmianie uległa też logika odszraniania.
Zmieniono warunki startu i stopu odszraniania  (czas pracy sprężarki) oraz skrócono jego czas poprzez zwiększenie częstotliwości pracy sprężarki. Cykl jest więc intensywniejszy i szybszy.
Przy ogrzewaniu wodnym, podłogówka  ma duży bezwład i cykl nie jest odczuwany jako przerwa w ogrzewaniu.
Przy klimatyzatorze do grzania, ważne jest by ten cykl był jak najkrótszy.
 
Defrost Daikin COLD
 
Rozszerzono również znacznie zakres modulacji mocy grzewczej
Daikin COLD, ścienna jednostka, 35-ka, potrafi modulować moc dla warunków nominalnych (+7/20) od 1 kW do 7,2 kW.
Klimatyzatory COLD mają literki OH – Optimized Heating
Krzywe modulacji mocy tak przesunięto, by przy -15 stopniach jednostka modulowała aż do  4,5 kW.
 
Zmniejszyło to ilość start/stopów urządzenia, szczególnie w okresach przejściowych lub zmniejszenia zapotrzebowania na ciepło (np. zmiana nastawy, obniżenie nocne)
Wszystko to przełożyło się  korzystnie na wysoki zintegrowany współczynnik COP i sprawność energetyczną.
 
Agregat ma jeszcze kilka usprawnień
Boczne osłony odsunięto od płaszczyzny wymiennika oraz zmieniono zupełnie przednią kratę (grill), co wyciszyło agregat i specyficzny dźwięk brzęczenia invertera przy pracy w niskich temperaturach. Jest ona o kilka cm wysunięta do przodu
 
Agregat Daikin COLD 3
 
Agregat Daikin COLD 4
 
Mocowo agregat 35 odpowiada wielkości 50, a jest niższy od 50-ki o prawie 20cm.
Tyle agregatu.
 
A co z jednostką wewnętrzną klimatyzatora?
Tutaj również kilka usprawnień.
Tak się prezentuje klimatyzator ścienny ścienny Daikin COLD.
 
Jednostka ścienna Daikin COLD
 
 
Ścienny Daikin COLD
 
Jednostka ścienna Daikin COLD 2
 
Wyposażony jest on w dwustrefowy czujnik ruchu (podobnie jak w klimatyzatorze Ururu), który pozwala na kierowanie powietrza poza strefę przebywania ludzi oraz zmianę nastawy podczas nieobecności osób w pomieszczeniu.
 
Daikin COLD czujnik ruchu
 
Kierownice poziome i pionowe pozwalają na nawiew 3D.
Jedna szeroka kierownica, jak łopata, pozwala na kierowanie strugi powietrza prawie pionowo w trybie ogrzewania oraz poziomo w trybie chłodzenia.
Maksymalny wydatek powietrza w trybie grzania jest nieco większy niż w tradycyjnej jednostce.
Rozszerzono także zakres pracy wentylatora w dół.
Kiedy termostat w trybie ogrzewania wyłączy urządzenie na off, to jednostka nawiewna dalej pracuje w trybie super niskiego biegu LLL, by wyeliminować start/stop wentylatora oraz zapewnić stały, równomierny rozpływ powietrza oraz pomiar temperatury pomieszczenia.
 
W trybie silence głośność spada do 19 dBA – a więc do progu słyszalności.
 
Do tego podświetlany pilot oraz fotokatalityczne filtry tytanowo-apatytowe, wystarczające na okres 3 lat, aktywowane pod wpływem promieni słonecznych (podczas mycia i suszenia 1x na 6 miesięcy)
 
Pilot klimatyzatora Daikin COLD
 
Pilot COLD
 
Urządzeniem można sterować zdalnie poprzez sieć za pomocą modułu Daikin Online Controller i smartphona lub tabletu.
 
Daikin online controller
 
Pewne usprawnienie wprowadzono również dla instalatora.
Przewody chłodnicze ze standardowych 35cm wydłużono do 50 cm by ułatwić montaż.
 
Przewody chłodnicze Daikin COLD
 
Podobno dla łatwiejszego przejścia przez ścianę i pozostawienia łączenia na zewnątrz.
 
Razem z urządzeniem przychodzi ładnie wydana instrukcja montażu i obsługi. Obie w j. polskim.
 
Instrukcje Daikin COLD
 
Wydawać by się mogło, że to oczywiste, ale kto montuje, ten wie, że nie jest to standardem.
 
Najważniejszy dokument jaki otrzymujemy z urządzeniem to etykieta energetyczna, która zawiera dane dla ogrzewania dla klimatu umiarkowanego i chłodnego.
 
Pozwalam sobie ją zamieścić, bo zazwyczaj klient widzi tylko wzory etykiet, lub co najwyżej pierwszą stronę.
Oprócz pierwszej strony, na odwrocie są jeszcze szczegółowe dane techniczne odnośnie zużycia.
 
Etykieta COLD
 
 
Etykieta COLD 2
 
 
I tyle prezentacji jednostek Daikin COLD.
Przypuszczam, że znajdą one szereg zastosowań.
Biura, sklepy, lokale usługowe, kawiarnie, restauracje, mieszkania, kawalerki, wszędzie tam gdzie chcemy grzać i chłodzić, a nie koniecznie mamy możliwość lub potrzebę instalowania systemu centralnego ogrzewania.
 
Na tą konkretną prezentowaną jednostkę mamy bardzo atrakcyjną cenę.
Myśl o ogrzewaniu już teraz 🙂
 
 
Ten wpis został opublikowany w kategorii Klimatyzacja, Ogrzewanie i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

14 odpowiedzi na „Daikin Cold – klimatyzator do ogrzewania

  1. Artur pisze:

    Witam,

    czy jednostki muli split też występują w wersji cold? Mam cztery pomieszczenia po ok 20-30 m kw. rozłożone w parterze, w starym domu, który ma kształt litery L. Nie chcę stosować kanałów a opcja 4 jednostek zewnętrznych nie wiem czy jest najlepsza. Gazu nie mam. Do tej pory grzałem kominkiem z dgp ale już mam dosyć…:)

  2. Mirekk78 pisze:

    Witam.

    Obserwując ostatnio rozwój rynku HVAC dochodzę do wniosku, że standardowa metoda ogrzewania i klimatyzacji (tzn. kocioł gazowy lub PC na ogrzewanie + klimatyzator) szybko straci sens.

    O ile stosowanie "klasycznych" pomp ciepła tzn. ogrzewających wodę krążącą w układzie CO (bez względu na to jakie dolne źródło ciepłą jest zastosowane) jest w moim odzcuciu zupełnym nonsensem (uwaga, mówię tylko o sensie ekonomicznym, inne powody wyboru PC mnie nie interesują), to już zastosowanie PC typu powietrze-powietrze (każdego typu) jak najbardziej tak.

    Na rynku można kupić układy split lub multisplit grzewczo-chłodzce tak uniwersalne, i w tak niskich cenach (w porównaniu do klasycznych pomp ciepła), że jak najbardzie można myśleć o nich jako GŁÓWNYM źródle ciepła i chłodu. Właściwie do dzisiaj nie mam pojęcia, skąd się biorą kosmiczne wprost ceny pomp ciepła, wygląda mi to na jakiś bezczelny lobbing producentów PC,  bo inaczej jak wytłumaczyć koszt prostego urządzenia jakim jest Pc na kilkadziesiat tyśięcy złotych.

    Układ powietrze-powietrze typu multisplit (np. 4.jednostki wewnętrzen) ok. 12KW wysokiej klasy, na rynku można nabyć bez trudu za ok.12-13 tyś…  Sama tylko pompa ciepła (np. glikolowa) w podobnym typoszeregu kosztuje co najmniej 30 tyś, a przecież do tego trzeba wykonać dolne źródło ciepła i górne źródło ciepła. Razem co najmniej 60-65 tyś (przyjmuję dom ok. 120m2). Celowo nie liczę tutaj kosztów układu CWU.

    Z ekonomicznego punktu widzenia – kompletny nonsens, chyba że ktoś lubi zabawki dla dorosłych (albo dał sobie wcisnąc kit).

    Nawet jeśli nie ma się na działce gazu ziemnego, to ZASADNICZO taniej można zamontować kocioł na pellet. Co z tego że koszt grzania będzie wyższy, ale stopa zwrotu wielokrotnie szybsza.

     

     

  3. Dziękuję z ten komentarz 🙂
    Zgadzam się z główną tezą. Przyszłość należy do pomp powietrznych, a w szczególności powietrze/powietrze.
    Przewidywałem zwiększanie się udziału tych pomp na rynku już z 3 lata temu i potwierdzają to zresztą nasze instalacje. Połowa systemów ogrzewania, które realizujemy to układy nadmuchowe na pompach ciepła. Stosunek możliwości do ceny jest tutaj najwyższy. Kompletna instalacja ogrzewania, wentylacji i klimatyzacji w 100m, energooszczędnym domu parterowym to kwota rzędu 25-30 tys zł.
    Również zainteresowanie klimatyzatorami COLD przerosło nasze oczekiwania i chyba samego producenta również. Promocyjna pula urządzeń wyczerpała się do końca sierpnia, a aktualne terminy dostaw to październik. Wśród instalacji mamy 3 domy, gdzie układ COLD’ów stanowi podstawowe ogrzewanie.
    Natomiast co do Twojej oceny zasadności innych rozwiązań? – nie zgadzam się. 
    Nie wszystko jest takie oczywiste, a diabeł tkwi w szczegółach.
    Rynek HVAC to taki sam rynek jak każdy inny. Można kupić laptopa za 999 zł, a także takiego za 10 tys zł. A jeśli dla kogoś komputer to narzędzie pracy, która nie polega tylko na czytaniu newsów, to na tym pierwszym rozwiązaniu zapewne nie będzie pracował. I w cale nie oznacza to, że lubi zabawki dla dorosłych. 
    Niestety nie jestem w stanie zaproponować swoim klientom wysokiej jakości multisplita 12 kW w cenie 12-13 tys zł. Co nie znaczy, że takich multisplitów nie ma.
    Cena urządzenia jest proporcjonalna do tego, co do niego włożono. 
    Nie widzę tutaj żadnej teorii spiskowej, czy jak piszesz „bezczelnego lobbingu producentów PC”.
    Jest wolny rynek, a producentów jak nasiał.
    Właśnie klimatyzatory Daikina są świetnym tego przykładem. Oto jak wyglądają ceny katalogowe netto takiej typowej  ściennej jednostki 2,5 kW (oczywiście na rynku ceny sprzedaży są niższe)
    standard euro easy – 2.200 zł
    comfort – 3.870 zł
    professional – 5.310 zł
    professional COLD – 6.170
    Emura premium – 6.850 zł
    Emura COLD – 7.690 zł
    Ururu Sarara – 8.920 zł
    Każda z tych jednostek ciągle jest klimatyzatorem ściennym 2,5 kW i każda chłodzi i grzeje.
    Można dyskutować czy wzrost ceny jest proporcjonalny do zastosowanych rozwiązań, ale jak producent ma coś, czego nie ma konkurencja, to się ceni.
    Jednych ludzi stać na pewne rozwiązania, a innych nie. Tak jak z budową domu.
    Gdyby rozwiązanie z pelletem było jedynym słusznym, to wszyscy by je mieli.
    Tak jednak nie jest.
    A chyba nie sądzisz, że wszyscy, którzy nie mają pelletu ulegli zbiorowej hipnozie producentów PC, albo są idiotami, którzy dali sobie wcisnąć kit.
  4. mirekk78 pisze:

    Niestey automatyczny restart komputera zjadł mi cały obszerny tekst, więc skrótowo:

    1. Ciepło zimą nie jest luksusem tylko potrzebą podstawową jak bieżąca woda w kranie czy prąd w gniazdku. System grzewczy musi być jak najtańszy w zakupie i eksploatacji. Oczywićie ważne są inne argumenty (komfort obsługi, głośność, czysta praca etc), ale ten podstawowy parametr – koszty, zawsze były podstawą wyboru systemu ogrzewania.

    2. Jeżeli ktoś chce sobie nabyć np. BMW za 600 tyś to oczywiście może, ale taki ktoś (jeśli ma klasę) nie będzie narzekał że mu pali średnio 25l benzyny na każde 100km. Wiedział o tym, czyż nie? Tak samo wiedział, że cześci zamienne, serwis i ubezpieczenia także będą go kosztować kilka razy więcej niż 4 razy tańszego (czyli dalej luksusowego) pojazdu.

    Jeśli taki ktoś kupuje system grzewczy oparty na "wypaśnym" systemie PC za powiedzmy na to 100 tyś i więcej (znam takie osoby, o czym niżej), to nie po to by oszczędzać, tylko po to być mieć coś czego nie ma sąsiad. Bo taką osobę z całą pewnościa stać na grzanie swojego domu nawet prądem żywcem z gniazdka (a koszty takiej "instalacji" klikadziesiąt razy mniejsze).

    3. Jeżeli – jak Pan pisze – jakiś producent ma coś ekstra i każe sobie za to płacić, to owe "coś ekstra" musi mieć ekstra podstawy, aby za to dopłacić np.2-3 razy więcej niż ten model bez tego "ekstra". Czy dopłata za "ekstra" skórzaną tapicerkę do ww. BMW w wysokości 60 tyś ma sens? Niech każdy sobie na to sam odpowie.

    Innymi słowy, dopłata za "coś ekstra" musi być solidnie uzasadniona, chyba że lubimy dopłacać za zabawki (dla dorosłych:)

    4. Osobiście znam dwóch panów z okolic Krakowa, którzy zafundowali sobie bardzo rozbudowane układy oparte o gruntowe PC, wentylację z rekuperacją i wielostrefową klimatyzację. Na pytanie czemu tak skomplikowane układy i czemu to to tyle kosztowało, jeden z nich odpowiedział że chciał mieć "system modny"… Takie stwierdzenie wiele tłumaczy.

    Drugi z nich przekonywał mnie na początku że będzie dzięki temu oszczędzał…  Jak go zapytałem, ile lat to będzie się zwracać w porównaniu z ukłądem opartym o kocioł gazowy, to powiedział …że tego nie liczył. Tak po prostu. Chciał to mieć i już.

    Kiedy "zwykły" człowiek ma decydować o zakupie i montażu CO i CWU, to raczej zdecydowanie ..będzie liczył. I to wielokrotnie.

     

    Pozdrawiam

    Mirek

    • Czytam i oczom/uszom nie wierzę
      Nie wiem ile tego obszernego tekstu zjadł Ci restart, ale czytając o „podstawowej potrzebie ciepła”, mam nadzieję, że kolejne możliwe wywody nie dotyczyły tego, że wszyscy mamy takie same żołądki, więc mamy prawo tak samo jeść, a wytwarzane dobra powinny być dzielone sprawiedliwie, czyli wszystkim po równo. Te czasy u nas już minęły. (  tylko w Korei płn. jeszcze nie)
      Sam sobie wymyślasz demagogiczne argumenty, (typu pompa za 100 tys zł i BMV za 600 tys zł, tapicerka skórzana za 60 tys zł, jacyś znajomi, którzy kupili nie wiadomo co i po co, właściciele MBV narzekający na spalanie, itd, itp) i sam ze sobą dyskutujesz.
      System w cale nie musi być najtańszy. Ani w zakupie, ani w eksploatacji. Ma być taki, by spełnił oczekiwania użytkownika.
      Jeśli masz tylko jedno oczekiwanie – najtańszy pod każdym względem – to kup w markecie kozę na drewno.
       
      Co do cen – jest wolny rynek.
      Nikt nie każe Ci kupować rozwiązań z górnej półki. A już na pewno nie producent.
      Napisałem, że producent się ceni, a nie każe Ci płacić – jeśli nie dostrzegasz tej różnicy, to trudno.
      W sieci masz PC za 5 tys zł i za 50 tys zł. Masz przecież wybór.
      Jeśli uważasz, że jakieś rozwiązania nie są wg Ciebie warte ceny producenta, to po prostu ich nie kupuj.
      Problem jest w tym, że tak naprawdę, to chciałbyś mieć  klimatyzator Ururu w cenie klimatyzatora standard.
      A ponieważ tak się nie da, więc winą obarczasz, jak sam pisałeś,  „bezczelnych producentów, którzy się zmówili”. Do tego samego worka zapewne dokładasz takie firmy jak moja, które jak piszesz, „wciskają kit i zabawki dla dorosłych”.
      Ty natomiast, „zwykły człowiek” (bo chyba tylko niezwykli ludzie mają PC) musisz liczyć, liczyć i jeszcze raz liczyć.
      Oczywiście. Licz. 
      Ale nie miej pretensji do firm, wykonawców, producentów i całego świata w ogóle, że na pewne rozwiązania zwyczajnie Cię nie stać.
      • Mirekk78 pisze:

        Witam Pana.

         

        Zupełanie niepotrzebnie Pan się uniósł…:) Myslę, że albo mnie Pan nie zrozumiał, albo – wprost przeciwnie – doskonale Pan wie o co miałem na myśli, i to Pana zdenrwowało.

         

        Niestety, pomylił się Pan co do mnie, nie jestem z tych co chcą sobie tyłek szkłem podetrzeć. Sam się z z takich śmieję.

        Ale.. także nie ulegam reklamom, i manipulacji informacją. No niestety. Nim cokolwiek kupię (a szczególnie to co kosztuje duże pieniądze) zastanawiam się 100 razy. A jak trzeba to więcej razy. I zawsze mam rację. Tzn. wybieram produkt, który IDELANIE pasuje do moich potrzeb i portfela. Czy to oznacza że "chcę mieć Ururu za cenę standardu"? Nic z tych rzeczy. Co z tego że mnie na niego stać? Z tego powodu mam go kupić? Wierzę, że jest to wspaniałe urządzenie, nic nikomu nie odejmuje, ale zawsze sprawdzam, czy takie urządzenie jest jedyne i niezastąpione. I szukam. Potem robię kalkulację zysków i decyduję.

        W całym wątku chodzi mi głównie o to, że o PC w mediach niemal wszędzie podaje się, że jest NAJTAŃSZE źródło ciepła, i Pan temu nie zaprzeczy. Ze jest tyle a tyle tańsze od LPG, prądu czy oleju opałowego. Ale już półgębkiem mówi się o OPŁACALNOŚCI całego przedsięwzięcia. OK, jeżeli kogoś stać, to dlaczego ma sobie nie kupić zestawu PC za powiedzmy 500 tyś (gdyby taki istniał)? Tylko w takim przypadku nikt nie będzie pytał o SENS takiego zakupu. Zwracam uwagę, że mówię cały czas o domu (jednorodzinnym) o dowolnej powierzchni, a nie o obiektach użytkowych, które z definicji ZARABIAJĄ na siebie (np. hotele, restauracje itp.). O tych obiektach nie mówię, to opłaca się niemal wszystko – bo nie są tylko obciążeniem (jak w przypadku domu rodzinnego).

        Wie Pan, w tym roku byłem beneficjentem progrmau PONE, czyli skorzystałem z dotacji na wymianę kotła węglowego na inne "preekologiczne". Mogłem wybrać także pompę ciepła. A wybrałem kocioł gazowy. Dlaczego, skoro PC jest podobno nawet tańsza w eksploatacji niż kocioł gazowy (kondensacyjny)? No właśnie, bo się kompletnie nie opłacała…Dotacja nawet w 40 % nie pokryłaby całości inwestycji,a kocioł gazowy w zmieścił się cały – i to w cuglach. A kocioł węglowy chciałem wywalić jak najszybciej, bo już nie miałem do niego siły. I co z tego że był w eksploatacji tańszy niż gaz.. stać mnie na gaz.  Gdybym nie otrzymał dotacji, to i tak bym kupił kocioł gazowy, może nie tak oszczędny jak ten. Natomiast inwestycja w PC (myślałem o gruntowej) to byłaby czysta głupota. Zwrot inwestycji ( w stosunku go gazu) wyniósł ok.. 18-21 lat (zakładając, że cena prądu będzie stać w miejscu przez cały ten czas). Jaja nie z tej ziemi…

        Kończąc, chciałem wrócić do tematu który poruszyłem – czyli klimatyzatorów grzwczo chłodzących. Dalej sądzę że jest to jedyne sensowne rozwiązanie oparte na obieg czynnika. Bardzo elestyczne, proste, energetycznie uzasadnione i bardzo wygodne. Super sprawa.

        To tyle, nie będę już dalej pisał. Nie chcę nikogo draznić:) Nie taki był mój zamysł.

        Pozdrawiam.

        Mirek

         

        • No cóż. Użył Pan mocnych słów, więc zmuszony byłem do nich się odnieść. Ale nie ma w takim razie sensu kruszyć kopii 🙂
          A w kwestii Pana modernizacji kotłowni na paliwo stałe. Opłacalność inwestycji nie jest w cale nam obca. To, że gruntowa nie ma sensu w takim wypadku jest oczywiste. Szkoda czasu na liczenie. Jeśli ktoś, tak jak Pan "chce jak najszybciej wywalić kocioł weglowy" to ma 4 mozliwości:
          1. Jeśli ma dostęp do gazu, to przechodzi na gaz (zakładam, że wówczas wybiera tani kocioł)
          2. Jeśli ma dostęp do gazu i nie wybiera najtańszego kotła, to wybiera hybrydę –  koszty eksploatacji niższe nawet o 1/3 od gazu. Do tego może wykorzystać 7kW chłodu PC na klimatyzację np. salonu. A koszt kotłowni na hybrydzie zaczyna się od kwoty 25 tys zł  
          3. Jeśli nie ma dostępu do gazu i zasilanie na instalacji nie przekracza 40-45 stopni i ma po dziurki w nosie węgla, to wybiera Althermę LT
          4. Jeśli nie ma dostępu do gazu i zasilanie na instalacji przekracza 45 stopni i ma po dziurki w nosie węgla, to wybiera Althermę HT
          Gruntówka, do modernizowanej i zapewne grzejnikowej instalacji, przy dostępie do gazu, z czysto finansowego punktu widzenia oczywiście nie ma sensu. Ale to w branży każdy wie. (a przynajmniej wiedzieć powinien)
          pozdrawiam
  5. Anna pisze:

    Witam! Zaciekawił mnie ten klimatyzator z funkcją grzania z dopiskiem COLD. Myślimy o takim ogrzewaniu w mieszkaniu jako alternatywę / dodatek dla grzania prądem. Wcześniej czytałam Pana wpis o Daikinie Ururu Sarara (jako klima jest ciekawsza), stąd pytanie: która klima będzie mocniejsza i wydajniejsza przy grzaniu np w temperaturze -10*C – czy taki COLD FTXLS35 czy nowa Ururu Sarara FTXZ50N?

  6. Jeśli chodzi o wielkość mocy grzewczej, to jednostka COLD ścienna 35 osiąga zdecydowanie wyższe moce grzewcze, niż jednostka Ururu 50. Ale robi to z mniejszą sprawnością. Wynika to z logiki sterowania.  Cold nastawiony jest na całoroczne grzanie w chłodnym klimacie (do -25 stopni), a więc utrzymanie mocy grzewczej, co dzieje się niejako kosztem zmniejszenia sprawności. Natomiast Ururu ukierunkowana jest również na grzanie, ale przede wszystkim na wysoką sprawność. W niskich temperaturach,  poniżej -10 nie jest już utrzymywana tak wysoka moc w Ururu, a jednynie wysoka sprawność urządzenia. Do tego jest szereg dodatkowych elementów, których jednostka COLD nie posiada (wentylacja, nawilżanie, filtr elektrostatyczny, filtr samoczyszczący, specyficzny nawiew, czujniki ruchu)
    Jeśli myślimy tylko o ogrzewaniu w trybie całorocznym i utrzymaniu mocy, to COLD.
    Jeśli moc grzewcza nie jest tak istotna i zależy nam na dodatkowych plusach jakie ma Ururu, to Ururu.
    Wszystko zależy od tego co chcemy mieć i co i jak chcemy grzać.
    • Anna pisze:

      Dziękuję za odpowiedź.

      Może mi Pan wytłumaczyć jeszcze jedną kwestię – czym w praktyce różni się klimatyzator, którego moc grzewcza przy -7*C wynosi powiedzmy 5,0kW od takiego, którego moc przy -7*C wynosi np. 3,8kW? Ten pierwszy "dmucha" bardziej gorącym powietrzem, czy chodzi o coś innego? Ciekawe jest jeszcze to, że ten pierwszy klimatyzator ma przepływ powietrza (maksymalny) mniejszy o 2m3/min od tego drugiego, teoretycznie słabszego… Proszę mi wybaczyć, pytam, bo nie wiem.

  7. Nasuwa się prosta odpowiedź, że różni się mocą grzewczą. A jeśli ma mniejszy przepływ powietrza, to przy tej samej mocy grzewczej oddawanej, "dmucha" bardziej ciepłym powietrzem. Porównać można konkretne modele urządzeń. Sam parametr wyrwany z tabeli nie wiele mówi.

  8. jsup pisze:

    wszystko fajnie

    ale ogrzewanie musi spelniac warunki brzegowe i grzac przy -25 w naszym klimacie.

    Cyklu carnota ogrzewanie powietrze powietrze nie przeskoczy.

    Prosze porownac efektywnosc do PC gdzie źródło ma plus 5 a nie minus 25 (i jeszcze strata na odraszaniu).

    • Niczego nie trzeba przeskakiwać. Wystarczy przestać być niedowiarkiem i tak jak tysiące użytkowników w Europie (w tym w chłodnej Skandynawii i w Polsce), zamontować i cieszyć się ogrzewaniem i chłodzeniem.
      A co do sprawności – wystarczy zrozumieć różnice między sprawnością w jednym punkcie pracy -25, a sprawnością sezonową.
      Ta pierwsza dla użytkownika jest bez znaczenia.
      Na blogu jest szereg wpisów na ten temat.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *